warszawa, PL
+48 507.717.345
lukasz@chinfo.pl

Przyszłość po chińsku

Przyszłość po chińsku

O jaki fajny blog.. . Ojej nikt tu nic nie pisał od wielu miesięcy… No dobra to ja coś tutaj skrobnę..

Tematów chińskich ostatnio było sporo, bo i czasy mamy ciekawe. Jednak żeby je tak od razu komentować, na to się nie porywam. Zamiast o sprawach ważnych jak na przykład to, że Chińczycy pokazali pazur w polityce, to opowiem Wam o czymś ciekawszym – o tym , że Kitajanie mówiąc o przyszłości pokazują ręką za siebie… Odkryłem to przypadkiem podczas jednej z lekcji chińskiego.

  • Czemu tak jest? Odpowiedź nauczycielki była taka, że przecież nie wiemy co nas czeka, więc tego nie widzimy i nie możemy mieć przyszłości przed oczami. Dlatego naturalnym jest, że przyszłość jest to coś za nami. Argument o tym, ze przecież chodzimy do przodu i ten ruch kieruje nas w kolejne sekundy przyszłości, wydał się jej dziwny.

Nie jestem fanem rozwodzenia się nad tym jacy to Chińczycy są inni, a chińską kulturę biznesu to już w ogóle trzeba studiować, żeby na miejscu nie narobić sobie biedy i nie popełnić gafy kosztującej nas utratę zaufania itd. Są to w większej części bzdury, niestety lansowane także przez samych Chińczyków. Z jednej strony to zrozumiałe.. w końcu każdy chce być wyjątkowy, tak jak my tu na Podlasiu 🙂

Wracając do tematu.. pomijając te oklepane różnice kulturowe, jak podawanie wizytówki dwiema rękami, kwestia kulturowego spojrzenia na przyszłość wydaje mi się o wiele bardziej znacząca. Skoro Chińczycy przed sobą mają przeszłość ( bo ją widzą i ją przeżyli), to muszą być w nią zapatrzeni. Tłumacząc na polski .. żyją przeszłością. Wybacz miły Czytelniku te skróty myślowe, ale sprawy trzeba upraszczać. Chińczycy tego za nas nie zrobią.

Przykład .. Rozmowy z Chińczykami o przyszłości, współpracy są ciężkie, bo oni zwyczajnie nie próbują zgadywać skąd będzie wiał wiatr za kilka lat. Chińczycy wyciągają lekcje z historii i chcą być gotowi na zmiany w każdej chwili .. teraz. Nie marnują okazji i nie zachłystują się wizjami przyszłości. Historia krzywd narodu chińskiego (szczególnie ta wyrządzona przez siły zewnętrzne czyt. okupację japońską i wojny opiumowe jest w narodzie żywa. Telewizja skutecznie podgrzewa ten resentyment. Jeśli nic przez ostatnie lata się nie zmieniło, to stawiam tezę, że każdego dnia w ramówce lokalnych kanałów telewizji zobaczycie odcinki serialów o miłości w czasie wojny i bohaterskiej walce z Japończykami. Jest to w pełni uzasadnione, bo aby scalać tożsamościowo tak dużego naródu trzeba mieć wroga i o nim przypominać. Trzeba też być dymnym. Nawet jeśli jest to przerysowane i te ‚wsteczne’ myślenie jest nam obce, to trzeba przyznać , że robi robotę. Przy okazji dodam, że wszyscy jako Europejczycy jesteśmy źli, ale póki co tolerowani, bo jeszcze potrzebni ($$). Kolejny krok to niewola gospodarcza na własne życzenie. Tak się skończy brak zdolności przewidywania w narodzie, który paradoksalnie nie boi się patrzeć w przyszłość.

Które podejście jest więc zupełnie lepsze? – Nie wiem. Myślę sobie tylko, że komuś zależy żebyśmy nie byli z siebie dumni. Historie mamy tragiczną, ale słaba z tego lekcja. Jesteśmy strasznie skłóceni, co widać szczególnie w okresie przed wyborami. Przykładamy sobie łatkę ‚nosaczy’ i nie jest to dla nikogo problemem, bo to on. ten drugi jest tym nosaczem, Januszem, cebularzem, nie ja.hi hi dodam…

Trzeba od czasu do czasu obrócić się na pięcie popatrzeć, że to co się dzieje to już wszystko było. Nie dajmy się podzielić. Pora wyciągnąć wnioski i grać w jednej drużynie do jednej bramki. .. O kurcza jakos tak poważnie to napisałem, a blog miał być luźny.. cholera.

Epilog: Uczmy się od Chińczyków twardo stąpać po ziemi. Teraźniejszość – nauka i wytwórczość jest ważna. czwarta płeć i rasa przyszłości niech jeszcze poczekają. Im dalej przed nami, tym lepiej.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *